Styl życia

Już w niedzielę Oscary 2021. Zupełnie inna gala, bo w pandemii

W nocy z 25 na 26 kwietnia odbędzie się ceremonia Oscarów. Po raz pierwszy w historii, jeszcze kilka dni przed ceremonią, tak niewiele wiadomo. Scenariusz gali jest zmieniany do ostatnich chwil. Czego więc możemy się spodziewać i na czym polega unikatowość tej ceremonii? Kulisy odsłania dr Małgorzata Bulaszewska, kulturoznawczyni z Uniwersytetu SWPS.

Fot. Shutterstock

Czy wiecie, że pierwsza gala wręczenia Oscarów, która odbyła się w 1929 roku w hotelu Roosevelt w Los Angeles, trwała tylko… 15 minut?! Na dodatek przedstawiciele ówczesnych mediów wyszli z sali, jeszcze zanim ceremonia się skończyła. Od tego czasu zmieniło się jednak bardzo wiele. 

Teraz to jedno z najważniejszych, jeśli nie numer jeden, wydarzeń w świecie filmu. Można Oscary lekceważyć jako komercyjne święto, można żartować z jego (nie)przewidywalności. Ale jedno jest pewne: ceremonia rozdania tych najważniejszych filmowych nagród niezmiennie, prawie od stu lat, budzi ogromne, często skrajne emocje. W tym roku gala okazuje się być wyjątkowo nieprzewidywalna, z powodu trwającej na całym świecie pandemii. Zobaczmy, czego się mamy spodziewać, z czym są problemy i jak wyglądają kulisy najsłynniejszej imprezy filmowej na ziemi.

I jeszcze ważna informacja: transmisję gali można obejrzeć u nas na Canal Plus!

Goście w rotacji 

Termin rozdania Oscarów ze względu na pandemię został wyznaczony na 25 kwietnia 2021 roku. „Akademia liczyła, iż do tego czasu świat upora się z wirusem i ceremonia odbędzie się w sposób tradycyjny, w Dolby Theatre w Los Angeles. Ta opcja była podtrzymywana jeszcze w połowie marca-  mówi dr Małgorzata Bulaszewska, kulturoznawczyni z Uniwersytetu SWPS. – Dziś już wiadomo, że tradycyjnej formy nie da się utrzymać. Rozważany jest wariant, w którym artyści nominowani do nagrody będą rotacyjnie wymieniać się w pomieszczeniach teatru. Pojawiła się opcja kolejnego miejsca – Union Station w Los Angeles, gdzie również podzieleni na grupy prezenterzy i ich goście będą się wymieniać. I na tym nie koniec. Rozważane są dwa specjalne centra w Londynie i w Paryżu dla tych filmowców, którzy aktualnie przebywają poza Stanami Zjednoczonymi”. Efekt? Scenariusz 93. ceremonii rozdania Oscarów podlega ciągłym modyfikacjom. 

Kino i on-line

Kolejnym odstępstwem od tradycji, jak zauważa kulturoznawczyni, jest tzw. miejsce premiery zgłaszanego filmu. Do tej pory było to oczywiście kino. W tym roku zaakceptowano jednak także produkcje, których premiery odbywały się na platformach streamingowych. Przecież większość z nas przeniosła do strefy on-line swoje życie prywatne i zawodowe, w tym także kontakty ze światem sztuki oraz rozrywki. A skoro o streamingach mowa, to te ostatnie mają szansę na statuetkę dzięki imponującej liście filmów, tj.: Mank, Proces siódemki z Chicago oraz Nowiny ze świata z Netflixa, który jest tu niekwestionowanym liderem z 25 nominacjami. Amazon Prime Video zdobył 6 nominacji i prezentuje filmy tj.: Kolejny film o Boracie lub Pewnej nocy w Miami

Kto wygra? 

Zdaniem ekspertki z Uniwersytetu SWPS, typowanie zwycięzców jest w tym roku niezwykle trudne ze względu na to, jakie filmy ze sobą konkurują. 

„W kategorii najlepszy film zdecydowanym faworytem wydaje się realizacja oparta na bestsellerowej powieści Jessiki Bruder Nomadland. W drodze za pracą –opisuje dr Bulaszewska.- Opisuje jeden z poważniejszych problemów współczesnej amerykańskiej cywilizacji i rozprawia się z mitem mówiącym, że jeśli ciężko pracujesz, to będzie ci lepiej. Tak się jednak nie dzieje, a emerytura nie wystarcza na zwykłe, proste życie, co wymusza podążanie za niskopłatnymi miejscami pracy. To właśnie współcześni nomadzi ekonomiczni – rzesze starzejących się ludzi, jeżdżących za zarobkiem. Bardzo mocną stroną obrazu jest reżyseria – Chloé Zhao, przedstawicielka tzw. mniejszości, ze względu na płeć i rasę, a także Frances McDormand wcielająca się w rolę głównej bohaterki – Fern”. 

Ważnym kandydatem wydaje się film pt. Mank, odwołujący się do epoki Hollywood lat 30. XX wieku. Świetnie pokazuje problemy różnych twórców filmowych, które, jak się okazuje, mają wymiar uniwersalny, mimo upływu lat. 

Ciekawym kandydatem do Oscara jest też Proces siódemki z Chicago. To historia jednego z najgłośniejszych procesów sądowych w historii Stanów. Podczas Krajowej Konwencji Demokratów w 1968 roku pokojowy protest przerodził się w agresywne starcie z Gwardia Narodową. A proces stał się jednym z najsłynniejszych w USA także dlatego, że sędziego oskarżano o stronniczość. To wszystko znajdziemy w filmie. 

Złote statuetki

Jedno jest pewne i niezmienne. Każdy laureat otrzymuje słynną i kultową już statuetkę Oscara. Nagroda, o której marzą filmowcy z całego świata, waży aż 4 kg. Powstaje ze stopu cyny, antymonu i miedzi, a pokryta jest oczywiście warstwą 24-karatowego złota. Przedstawia nagiego rycerza, który trzyma miecz i stoi na cokole, zwieńczonym rolką taśmy filmowej z pięcioma klatkami, które symbolizują pierwotne branże Akademii: Aktorów, Scenarzystów, Reżyserów, Producentów i Techników. 

Według szacunków różnych niezależnych jubilerów wartość Oscara wynosi ok. 350 dolarów. Ale jego ranga i prestiż ma oczywiście wartość ogromną, trudną do przecenienia. Niemal każdy zwycięzca wkracza niemalże z dnia na dzień do peletonu najlepszych twórców w swojej dziedzinie (czy chodzi o aktorstwo, czy o montaż, czy o kostiumy filmowe), dzięki czemu zarabia krocie i ma wielką ilość pracy z najlepszymi. 

Swag bag

Legendą obrosły już tzw. oscarowe „swag bag”, czyli stylowe torby z prezentami, które otrzymuje każdy z piątki nominowanych w kategoriach: dla najlepszego aktora (pierwszo- i drugoplanowego), najlepszej aktorki (podobnie) oraz reżysera. Podobno przesyłane są do wybrańców jeszcze przed samą ceremonią. Okazuje się, że jedna tego typu torba bywa warta nawet 100 000 dolarów. Ich fenomen opisują najpoważniejsze media, w tym amerykański „Forbes”. A co wyjątkowego otrzymują artyści, którzy startują w wyścigu do Oscara? Otóż jeśli chodzi o „swag bag”, normą są m.in. vouchery na egzotyczne wycieczki, poza tym luksusowe zegarki, biżuteria, alkohole, gadżety i zabiegi (w tym odmładzające). Ale zdarzają się także zwykłe pudełka czekoladek.

Tekst: Redakcja

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *