Styl życia

Wakacje: jak je przeżyć, aby były wartościowe? 4 proste sposoby

Lato, lato wszędzie, jak mówią słowa popularnego przeboju. Pierwszy lipcowy weekend czas zacząć! W czterech prostych krokach podpowiadamy, jak uważnie, mądrze i kolorowo przeżyć wakacje (nawet jeśli pracujemy albo mamy mnóstwo obowiązków!).

Fot. Unsplash

Przed nami dwa wakacyjne miesiące pełne słońca, soczystego arbuza, wody z cytryną i miętą, z długimi dniami i krótkimi nocami. Niezależnie od tego, czy pracujemy, czy urlopujemy. 

I bez względu na to, gdzie i jak będziemy spędzać czy celebrować wakacje-  nawet jeśli w pracy, tęskniąc za morzami, jeziorami i górami- to warto ten czas DOCENIĆ. Czyli? Przeżyć świadomie, cieszyć się nim, doceniać każdy fajny moment, bo przecież nie wiadomo, czy jesienią nie czeka nas kolejny lockdown

Mamy cztery proste podpowiedzi, jak przeżyć wakacje bardziej świadomie i kolorowo! 

Po pierwsze:

Dbaj o relacje i otaczaj się życzliwymi osobami. 

Tak, tak! Bo plemię (co powtarza od dawna Joanna Przetakiewicz i wielu psychologów) jest podstawą dobrego samopoczucia. Niezależnie od wieku, statusu, stanu konta wszyscy potrzebujemy (częściej lub rzadziej, ale jednak) udanych relacji. Rodzina, związek, bliscy, przyjaciele, sąsiedzi, współpracownicy. Na pewno wśród nich są co najmniej dwie, trzy osoby, na które zawsze możemy liczyć. A jeśli jest ich więcej, cudownie. 

Lato to idealny moment, aby zadbać lepiej o relacje. Lub na nowo je ożywić (po trudnej zimie i trudnym roku pandemii). Możecie organizować pikniki w parku, pojechać na spacer do lasu, wyjść na kawę do ogródka domowego lub kawiarnianego, umówić się na lunch, na grę w Monopol lub na wspólne nordic walking czy rowery. Albo na grilla sąsiedzkiego. Możliwości jest tak wiele! Jasne, wszyscy potrzebujemy pobyć sami (osoby wysoko wrażliwe, na co zwraca uwagę psycholog Katarzyna Kucewicz, jeszcze częściej niż inni), ale jednak nie zapominajmy o relacjach. Tym bardziej, że w wakacje wyjątkowo pięknie i świadomie możemy je pielęgnować.

Po drugie:

Zadbaj o siebie. 

Wakacyjne dni są najdłuższe z całego roku, a więc letnie wieczory także. Warto skorzystać z tej opcji i skupić się na sobie. Oczywiście, relacje są ważne i potrzebne, ale przede wszystkim potrzebujemy zadbać o siebie. Także po to, aby umiejętnie i mądrze wchodzić czy pielęgnować kontakty z innymi. 

Zadbanie o siebie ma szeroki wymiar. Nie chodzi tylko o zabiegi kosmetyczne (olejki, maseczki, peelingi, długie kąpiele), ale także o wnętrze. O pogodzenie się ze sobą. O uspokojenie się. O zrobienie mądrego podsumowania ostatniego roku. Czego mi brakowało? Co mi się udało? Co mogę uznać za wyzwanie, za porażkę, za lekcję od życia? W jaką stronę chcę dalej iść? Czy dbam o siebie na co dzień, czy tylko od święta? Czy jestem w zgodzie ze sobą, ze swoimi marzeniami i emocjami? 

Często w wakacje realizujemy przede wszystkim potrzeby innych (dzieci, męża, partnera, rodziców, przyjaciół). Zapominamy o sobie. Przykład? Cała grupa idzie na plażę, my wolimy zostać na drzemkę w pokoju hotelowym, lecz jednak idziemy za tłumem. Bo oni tego oczekują, bo tak „wypada”. Albo mamy ochotę na leniwą sobotę, a kolejny raz jedziemy na grilla do znajomych. Stop! Trzeba zadbać o własne potrzeby i emocje, inaczej na dłuższą metę zacznie męczyć się nasza dusza, ciało, relacje. 

W wyznaczony wakacyjny weekend zrób to, na co masz ochotę! Bez oglądania się na innych. Chociaż raz w roku. Uprzedź bliskich, zorganizuj to, o trzeba (np. opiekę nad starszymi rodzicami albo małym dzieckiem). I bądź dla siebie! Jedz dobre rzeczy, nawadniaj organizm, rób to, co na masz ochotę (Netflix, trening, plotki z przyjaciółką, domowe SPA itd.). Odpuść zamartwianie się o przyszłość. Najważniejsze: bez wyrzutów sumienia…

Fot. Unsplash

Po trzecie:

Zbliż się do natury. Łap słońce i wiatr. 

Kiedy, jak nie teraz? Zimą i jesienią tkwiliśmy bez przerwy w domach, uwięzieni przed kolejny lockdown. A lato to czas wolności. Także dlatego, że znowu działają nam szczęśliwie kawiarnie, restauracje, kina, teatry, galerie sztuki. Ale najważniejsze, że dzięki wakacyjnej pogodzie możemy obcować z naturą i przyrodą. To, według psychologów, jeden z najważniejszych warunków dobrego samopoczucia. 

Las, park, morze, góry, jeziora, rezerwaty, skwery, ptaki, domowe zwierzęta. To wszystko to nasze dobro, z którego często nie zdajemy sobie sprawy. Jeśli masz regularny kontakt z przyrodą, poprawiasz sobie humor, a także dbasz o balans emocjonalny i psychiczny. To są fakty, nie żadna magia. 

Nawet jeśli nie możesz ruszyć w tym roku na plażę, eksploruj okolicę (o czym przeczytasz w kolejnym punkcie). W Polsce jest mnóstwo pięknych oaz zieleni, pomników przyrody. Można się tam wybrać na cały dzień. Kontakt z naturą przynosi ukojenie dla ciała i dla duszy. Pod warunkiem, że nie używamy wtedy non stop smartfona, nie mamy na uszach słuchawek z głośną muzyką albo audiobookiem. I że potrafimy być w tym uważni. 

Bliski kontakt z naturą powinien być, zupełnie tak jak w Japonii, przepisywany na receptę, jako współ-lek na większość schorzeń. 

Po czwarte: 

Zostań lokalnym odkrywcą.

„Cudze chwalicie, swego nie znacie”, mówi popularne porzekadło. I coś w tym jest. Oczywiście, wszyscy chyba kochamy podróże małe i duże, uwielbiamy poznawać nowe kultury, kraje, regiony. Ale czasem zdarza się, że zapominamy o tym, co za przysłowiową miedzą. O najbliższej okolicy. 

To pandemia, chcąc nie chcąc, spowodowała, że przestaliśmy podbijać wielki świat, a bardziej skupiamy się na tym, co mamy najbliżej. Jest całkiem sporo warszawiaków, którzy nie byli nigdy na Zamku Królewskim (albo byli tam jako dzieci, z wycieczką szkolną). I mamy pewnie sporo mieszkańców Krakowa, którzy omijają od dawna Wawel. Podobnie z innymi zabytkami, rezerwatami, pałacami, parkami czy muzeami w całej Polsce. A przecież warto je poznać, dowiedzieć się, co jest naszą lokalną dumą i dziedzictwem (historycznym, kulturowym). Albo po prostu fajną atrakcją turystyczną, jak park rozrywki, wesołe miasteczko, labirynt luster, park linowy itd. 

Zorganizujcie wyprawę po okolicy, odkrywajcie na nowo własne miasta i tereny. Spacerujcie szlakami, których nie znacie. Może znajdziecie jezioro, którego nigdy nie widzieliście? Może natraficie na starą kapliczkę, niezwykle urokliwą, a może poznacie kafejką z najlepszymi lodami? 

Zostańmy lokalnymi odkrywcami. Lato także właśnie po to jest!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *