Rozwój osobisty

Barbara Pasek o spełnionych marzeniach. „Zacznij podróż do… siebie!”

Barbara Pasek, dziennikarka Dzień Dobry TVN, life coach, autorka bloga www.barbra-belt.pl jest doskonałym przykładem, że warto mieć marzenia. Jak sprawić, żeby się spełniły?

fot. archiwum prywatne

Basiu, przekonujesz, że czas przymusowego siedzenia w domu jest idealny do tego, aby odbyć podróż wewnętrzną.

Barbara Belt: To najważniejsza podróż, jaką możemy odbyć w całym swoim życiu! Wędrówka, która pozwala dotrzeć do najgłębszej prawdy o nas samych, do wewnętrznego „ja”. Pamiętajmy, że na ziemi żyje 7,5 miliarda ludzi. Owszem, łączą nas społeczeństwa, rasy, kolor skóry czy wyznanie, ale w środku każdy ma indywidualną cząstkę, której nie posiada nikt więcej. Czy to wewnętrzne „ja” pozostaje nieznane, zakrzyczane przez bodźce, technologię? Mam poczucie, że większość osób nawet nie wie, że tę cząstkę posiada. A przecież to coś unikatowego, co powinno stanowić źródło naszej pewności siebie. Osoby, które wybierają się w podróż wewnętrzną, rzeczywiście nie mają łatwo. W świecie pełnym bodźców, w którym często gonimy za nie naszymi marzeniami, ciężko siebie usłyszeć. Czas izolacji czy dłuższego pobytu w domu to świetna okazja i zarazem przywilej, aby się ze sobą skontaktować.

Od czego zacząć wędrówkę?

Od ciszy… Od eliminacji hałasu i bodźców, w tym technologii. Dopiero wtedy zapytaj siebie, jak się czujesz. Zamykasz oczy, zaczynasz głęboko i świadomie oddychać, odcinasz potok myśli, skupiasz się na biciu serca. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest wizualizacja. Zastanów się, jak chcesz, aby wyglądało twoje życie. Czego w nim brakuje, co można zmienić? Zobacz siebie w tej najbardziej wymarzonej wersji! To niezwykłe, jakie obrazy możesz nagle ujrzeć. Okazać się może, że wcale nie podążamy drogą, o której marzyliśmy. Dlatego podróż wewnętrzna bywa niełatwa. Czasem spełniamy marzenia kogoś innego albo robimy to, co wypada. I to jest też w tym procesie ciekawe: świadomość, że nasza trasa ma różne odcinki, czasem biegnie pod górę, czasem z ostrymi zakrętami, czasem w ślepej uliczce. Bywa, że obraliśmy dobry kierunek, ale wybieramy niewłaściwy autobus (uśmiech)… Naszym celem jest wkroczenie na właściwą ścieżkę. Mieć ze sobą dobry kontakt, aby na bieżąco weryfikować kierunek.

Jak znaleźć szczęście w życiu? Jak znaleźć szczęście w życiu?

Nasze marzenia, potrzeby i cele zmieniają się. Podróż wewnętrzna nigdy się nie kończy?

Oczywiście. Moim zdaniem ten proces poznawania siebie dzieli się na dwa etapy. Pierwszy bywa męczący i trudny, kiedy trzeba odkopać się z różnych warstw, przekonań, powinności. To czas, w którym uświadamiamy sobie, że podejmujemy decyzje w oparciu o doświadczenia, traumy, obowiązki.

Natomiast drugi etap staje się już przyjemny i ekscytujący. Idziemy za swoimi pragnieniami, odkrywamy wewnętrzny potencjał, możemy kontrolować własne ruchy, bo już siebie coraz lepiej znamy.

Są osoby, które, poznając lepiej siebie, radykalnie zmieniają życie. Rzucają pracę w korporacji i kupują chatę w Bieszczadach albo ruszają w podróż dookoła świata. Inne wolą metodę małych kroków, powoli realizując określoną wizję. Nie ma jednej właściwej drogi. Każdy wybiera odpowiednią dla siebie. Lubię mówić, że odważne, brawurowe osoby, które potrafią zmieniać życie o 180 stopni w ciągu jednego dnia, są naszym błogosławieństwem i przekleństwem.

To pierwsze dlatego, że pokazują wszystkim wokół: „Zobaczcie, da się!”. A to drugie dlatego, że przez nich możemy uważać za słuszne tylko radykalne i nagłe zmiany. A one kojarzą się z trudnością, ryzykiem, stresem. A tymczasem można je wprowadzać bardzo powoli! I nie są wtedy obarczone wielkim obciążeniem czy stresem. Nawet jeśli podejmujemy decyzję o rzuceniu etatu, to przygotowujemy się do tego powoli, krok po kroku. I potem to będzie już oczywiste, a nie demoniczne. Dlatego apeluję do wszystkich: jeśli chcecie zmienić życie, podejmijcie decyzję dzisiaj, a od jutra zacznijcie działać metodą mikrokroków! Jedno jest pewne. Jeśli nie podejmiecie decyzji dziś, nic się nie zmieni nawet za kilka lat.

Pamiętam Twój post na Instagramie, zapadł mi w pamięć. Pokazuje, jak wielka jest siła marzeń w procesie poznawania siebie. Kiedyś zarabiałaś 600 zł miesięcznie, nie planowałaś pracy w telewizji, kariery i podróży.

Jako nastolatka mieszkałam w Kielcach i wszystko, o czym mówisz, wydawało mi się tak abstrakcyjne, że nawet o tym nie marzyłam!

Wierzę w to, że dopiero jak sobie pozwolimy na pewne marzenia, to one mogą się spełnić.

To było niczym lot na Marsa?

Tak! Ale przyznaję, że snułam sobie różne wizje. O tym, że super byłoby pracować w telewizji, być blisko świata show-biznesu czy rozwoju osobistego. Czułam, że będę próbowała różnych rzeczy. I to był klucz do późniejszych marzeń, które warto wypuścić w kosmos i sprawdzić, co się z nimi stanie. Nie narzekać, że rynek trudny, że jestem z małego miasta, nie stać mnie, nie mam znajomości… Jeśli zaczynamy używać takich argumentów, blokujemy siebie energetycznie.

Wierzę w to, że dopiero jak sobie pozwolimy na pewne marzenia, to one mogą się spełnić. Tym, co nas blokuje, jest negatywne przekonania o nas samych oraz o otaczającym świecie. Wcale nie brak pieniędzy czy trudna branża. W czasach, kiedy zarabiałam te 600 złotych, byłam daleko od marzeń. Kiedy wreszcie się uwolniły, to spełniły się szybciej i na większą skalę.

Twoja historia unosi. Jaką rolę w spełnianiu marzeń odgrywa podróż w głąb siebie?

Kluczową. Bo jedynie dzięki kontaktowi z własnymi potrzebami, ze świadomością, kim jesteś i czego pragniesz, możesz sięgnąć po marzenia, które są twoje. Jeśli nie znasz dobrze siebie, to będziesz podążać za tym, co prestiżowe albo modne na Instagramie. Tyle że tutaj już nie ma miejsca na satysfakcję i poczucie szczęścia! I jeszcze jedno. W procesie poznawania siebie wszyscy mamy wybitne narzędzie, które często lekceważymy. Każdy został wyposażony w intuicję, a szczególnie my, kobiety! Jeśli czujesz znajome szarpnięcie wewnętrzne, to choćby rozum czy doradcy mówili „nie”, warto podjąć ryzyko.

Barbara Pasek – kim jest?

Barbara Pasek dziś jest doskonale znaną wszystkim dziennikarką „Dzień Dobry TVN”. Prowadziła także „Piękne i odważne” w TTV. Z mediami związała się w wieku 18 lat, a jej specjalizacją jest show biznes i gwiazdy. Niewiele osób wie, że ta pochodząca z Kielc dziennikarka jest także dyplomowanym life coachem i to właśnie taką tematykę chętnie podejmuje na swoim blogu. Prywatnie jest pasjonatką kultury francuskiej, podróży i życia pełną piersią.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *